niedziela, 16 grudnia 2012

Tak usztywniam małe dzwonki :-)

Do usztywniania używam zimnego krochmalu. Przygotowuje się go dziecinnie łatwo i przede wszystkim szybko. Wystarczy wsypać odpowiednią dla naszych potrzeb ilość do zimnej wody i rozmieszać. Krochmal można kupić w sklepach z proszkami do prania :-). Opakowanie małe, bardzo praktyczne.Do usztywnienia dzwonków mieszanina musi mieć konsystencję rzadkiego kisielu, ponieważ dzwonki muszą być dosyć sztywne. Do zazdrostek mieszanina jest mniej zawiesista.
 A teraz jak ja to robię z moimi dzwonkami. Potrzebny jest oczywiście krochmal, miseczka z zimną wodą oraz butelka (ja wykorzystałam wazonik) z otworem wielkości butelki np. od piwa.

 Nasze dzwoneczki "kąpiemy" w krochmalu, następnie wyciskamy, aby nic z nich nie kapało. Taki wykąpany dzwoneczek nakładamy na otwór butelki, naciągamy, nadajemy odpowiedni kształt. "Dusza" dzwoneczka pozostaje w środku.
Kiedy nadaliśmy odpowiedni kształt, pociągamy lekko za sznureczek i ściągamy nasz dzwonek aby powiesić na przygotowanym sznurku do czasu, aż będzie sztywny i suchy ( w poprzednim poście pokazałam moje wiszące dzwoneczki). Dzięki metodzie "butelkowej" można suszyć naraz dużo dzwonków i nie zajmuje to miejsca na półkach, stole itp. A przy tym nie potrzeba dużo kieliszków. Myślę, że na większe dzwonki można byłoby wykorzystać butelki o większym wylocie :-) Pozdrawiam wszystkie blogowe koleżanki. Następnym razem zaprezentuję moje mikołajki na choinkę. Właśnie kończę przyszywać im oczy :-)))

8 komentarzy:

  1. Tego pomysłu z butelką nie znałam :) ja naciągam na plastikowe bombki w kształcie dzwonka :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie kupuję krochmalu, robię to domowym sposobem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co głowa to pomysł- ja do usztywnienia robię miksturkę pół na pół krochmalu Ługi i kleju Wikol, a za formę mam dzwonek ze steropianu i polecam jest szybko i wygodnie pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry pomysł:) dziekuje HAniu za schemat dzwoneczka-bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  5. witam co głowa to pomysł moje są ługowane i suszone na kieliszkach a co mi tam:)))).
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. ale sie napodziwialam pracy cudnych,dokladnych
    Obrus rewelacyjny ale wart długiej pracy.
    Dziekuję bardzo za odwiedziny na moim blogu i dolacznie do grona
    pozdrawiam serdecznie Danka

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja usztywniam ługą - nie rozcieńczam
    Kazdy ma swoje sposoby ale fajnie poczytać i o innych
    Wesołych Świąt !

    OdpowiedzUsuń