piątek, 15 czerwca 2012

Idole naszych czasów.

Dzisiaj uczniowie (szkoły średniej) pytali mnie o wrażenia z "euro". Najważniejsze było dla nich to, że "nasi" dokopali "ruskom". Oczywiście nie na boisku tylko na ulicy. Dla nich to chuligaństwo to niemal gwiazdy, idole. Ale jak ma tak nie być, skoro w serwisach informacyjnych ciągle pokazuje się tych chuliganów. Skoro dowiadujemy się, ze nasz wymiar sprawiedliwości właściwie tylko grozi palcem tym bandytom (obojętnie jakiej narodowości). Trudno bowiem nazwać karą grzywnę w śmiesznej wysokości 100 - 500 zł. Trudno mi komentować uzasadnienie tych niskich kar tym, że chuligani mają często tylko17 lat i nie byli do tej pory karani. A czy młodociany to ktoś upośledzony? Osoba specjalnej troski? Same usprawiedliwienia a żadnej odpowiedzialności? Gdyby grzywna była wysoka, dotkliwa, to rodzice zajęliby się wychowaniem swoich dzieci, ponieważ musieliby ponieść konsekwencje głupoty i beztroski swoich pociech. A tak na marginesie, dlaczego jest tak, że jeżeli jacyś młodzi chuligani złamią prawo, pobiją kogoś, okradną itp. w TV jest informacja "UCZEŃ SZKOŁY XYZ ........zrobił coś tam" , po południu, wieczorem, w sobotę, niedzielę..... Czy to są dzieci szkoły? Sieroty? A gdzie ich rodzice? I słynne pytanie reporterów : a co zrobiła szkoła? No właśnie, a co niby miała zrobić? Zaadoptować te dzieci, tą młodzież? Czyżby w szkole były zajęcia z chuligaństwa  a nauczyciele mieli dodatkowo sprawować opiekę nad młodzieżą  po zajęciach szkolnych? Łobuzy są bezkarne, bo w TV widzą, że nic nie można im zrobić, bo prawo na to pozwala i nasi (chyba bojący się chuliganów) sędziowie. boja się chuliganów. Inaczej nie mogę sobie tego wytłumaczyć. Przy takim "wsparciu" ze strony wymiaru sprawiedliwości pozwoli tracę wiarę w to,  co m.in. robię, widzę, że moje i moich koleżanek (w większości) i kolegów wysiłki wkładane w wychowanie młodzieży to czas stracony.
Dlatego szydełko to dobra alternatywa. Efekt pracy od razu widoczny i daje zadowolenie i satysfakcję :-)
Następna podstawka pod kieliszek, ponieważ firanki jeszcze nie wykrochmaliłam :-(

podkładka nr 9



4 komentarze:

  1. Śliczna :) Bardzo lubie takie maleństwa :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słuszny post.Często zadaję te pytanie: kiedy wreszcie rodzice zajmą się tym za co powinni odpowiadać, nie tylko karmić i utrzymywać.Jednak to temat mało popularny i rzeczywiście szydełko to coś za co odpowiadamy w pełni i świadomie.
    Fajniusie te serweteczki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się w 100%!.Jakiś czas temu zrezygnowałam z pracy w szkole i nie żałuję.To co się dzieję jest nie do przyjęcia a za wszystko obwinia się nauczycieli.Boję się tylko o swoje córki ,bo starsza juz teraz ma do czynienia z agresją swoich koleżanek -a to dopiero 3 klasa podstawówki! Serwetki śliczne.Pozdrawiam (ale się rozpisałam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnutka, taka delikatna!!:)

    OdpowiedzUsuń